poniedziałek, 17 grudnia 2012

UWAGA

OD PEWNEGO CZASU PROWADZĘ BLOGA Z MOIMI PRZYJACIÓŁKAMI ALE MAŁO OSÓB GO CZYTA WIĘC MAM OGROMNA OROŹBE ODWIEDZCIE GO. TU MACIE LINK
http://one-direction-one-new-person.blogspot.com/?m=1

"My.. Dziewczyny z liceum Rejtana. Niezbyt popularne kujonki. Pupilki nauczycieli. Większość osób uważa że nasze życie to jedna wielka monotonia szkoła, nauka, spanie, szkoła, nauka, spanie. Czy może się to zmienić? Czy rzeczywiście takie jesteśmy? Co może się kryć pod ta warstwą? Czy jest osoba która pozna nasz sekret? A może jedno wydarzenie zmieni całe nasze życie? Co jeśli ludzie dowiedzą się o nas prawdy? Czy wciąż będziemy takie same? To wszystko nas przytłacza więc zamierzamy ujawnić światu nasz "mały sekret"."


BARDZO PROSZE PRZECZYTAJCIE GO I SKOMENTUJCIE

PS:kolejny rozdział dodam niebawem moze uda mi sie jeszcze dzis ale nic nie obiecuje:D
Pozdrawiam 
Paula:*

sobota, 8 grudnia 2012

ROZDZIAŁ 38 "cholernie cie nienawidzę"

CZYTASZ KOMENTUJ


***Louis***
Byłem pewny ze Harry nam uwierzy. Ze miedzy nim a Mil znów będzie jak dawniej. Kiedy weszliśmy do domu Harry i Jes siedzieli w samolie
Li: Harry mamy ci coś ważnego do powiedzenia
H: o co chodzi?
Lou:zwolnilismy Paula
H: jak to?
N: tata Kate polecił nam świetnego adwokata. I on poradził nam co mamy zrobic.
H: fajnie
Z: stary jestesmy wolni a ty sie nie cieszysz
H: cieszę sie cieszę tylko jak my sobie poradzimy bez menagera. Za pare dni wydajemy singiel.
Li: oto sie nie martw mamy nowego
H: kogo?
Lou: Milly
Jes: ta dziwke- wydała sie na cały głos. I w tym momencie przesadzila po każdym z chlopakoe oprucz Hazzy było widać ze jest wkurzony
Z: Sama jesteś dziwka
H: Zayn nie obrażaj mojej dziewczyny
Lou: co od niego chcesz on mówi prawdę jakoś jak ona obraza nasza przyjaciółkę matkę twojego dziecka to nic nie mówisz- wykrzyknełem mu to prosto w twarz
H: a skąd ta pewność ze to moje dziecko- nie wytrzymalem i walnelem go z całej siły pięścią w twarz. Nie pozwolę żeby ktoś obrażać moja "siostrę"
Lou: nie chce cie wiecej znać.
Harry nic nie powiedział wziął Jes i wyszedł. Chłopaki stali z boku z szeroko otwartymi ustami. Szczerze to sie nie dziwie sam nie myślałem ze kiedy kolwiek z moich ust padną takie słowa w jego kierunku. On na nie zasłużył przez to co robi.
N:to sie porobilo
Do domu weszły El i Dan
El: a gdzie Hazza?
Nic nie odpowiedzielismy
Dan: tylko nie mów ze poszedł z ta szmata
El: musimy coś z tym zrobic za pare miesięcy Mil i Hazzie urodzi sie dziecko oni muszą do siebie wrócić
N: Harry twierdzi ze to nie jego dziecko
El: co??mam ochotę mu przywołać
Z: nie ma potrzeby twój narzeczony już to zrobił

***MILLY***
El i Dan poszły do chłopaków sprawdzić jak sprawa z Hazza, a Alex i Kate poszły na zakupy po coś ma kolacje. Siedziałam sobie na kanapie gdy nagle ktoś zadzwonił do dzwi. Kiedy je otworzyłem doznałem szoku a serce zaczęło mi bić jak szalone
H:musimy pogadać- powiedział to takim tonem ze aż ciarki po plecach mi przeszły
M:wejdź
H: słyszałem od chłopaków ze będziemy razem pracować więc musimy sobie coś wyjaśnić
M:jasne
H: czy to napewno moje dziecko?- na te słowa mnie zatkalo
M: przepraszam co. Pytasz mnie czy to twoje dziecko?
H: dobrze słyszałas niby skąd mam mieć pewność ze jest ono moje
M: czy ty właśnie oskarżyłes mnie o zdradę?- próbowałam byc spokojna bo przeciesz mi nie wolno sie denerwować ale czułam ze za chwile wybuchne
H: a niby jak wyjaśnić to ze ode mnie odeszlas jedyne realne wytłumaczenie to to ze znalazłam sobie innego i to on jest ojcem dziecka
M: chcesz wiedzieć jaki był powód proszę bardzo powód był taki ze CHOLERNIE CIE KOCHALAM I KOCHAM I NIECHCIALAM ŻEBYŚ PRZEZE MNIE I DZIECKO REZYGNOWAL ZE SWOICH MARZEŃ WIEDZIAŁAM ZE JEŚLI NIE WYJADĘ TO TY ODEJDZIESZ ZE ZESPOŁU ŻEBY BYC ZE MNĄ. POWIEDZIAŁAM CI ZE CIE NIE KOCHAM BO MYŚLAŁAM ZE TAK BĘDZIE LEPIEJ MOZE I DLA CIEBIE BYŁO SZYBKO ZNALAZŁEŚ SOBIE POCIESZENIE. OCZYWISCIE WOLALES UWIERZYĆ W TO I OSKARŻAĆ MNIE O ZDRADĘ. CHOLERNIE CIE KOCHAM ALE OD TERAZ CIE TEZ CHOLERNIE NIENAWIDZĘ.
H:Milly...
M:WYJDZ Z TAD
Spuscil głowę i wyszedł. Nigdy nie sądziłem ze on mnie oskarżyć o coś takiego. Polozylam sie na kanapie i zaczęłam płakać poprostu dałam ujsc emocja.

***HAZZA***
Ona mnie kocha i kochała cały czas. Poświęciła swoje szczęście dla mnie. Odeszła bo nie chciała rojnowac moich marzeń. A ja głupi uwierzylem ze ona mnie nie kocha. Do tego ta cała Jes byłem glupi ze sie z nią zwiazalem. To ona Przekonała mnie co do tej zdrady. Musze to raz na zawsze skończyć wybrałem jej numer i zadzwoniłem
Jes: cześć skarbie zalatwiles sprawę?
H: nie dokonca musimy sie spotkać
Jes: jasne to za 15 mni w kawiarni pod Big Benem
Nic nie mówiąc rozlaczylem sie. Zerwe z nią a potem musze pogodzić sie z chłopakami. Dwa słowa wypowiedziane z ust ukochanej sprawiły ze prawdziwy Harry wrócił. W kawiarni byłem przed czasem ale Jes już tam była
Jes: o hej już jesteś- chciała mnie pocalowac ale odsunelem sie
H: musimy poważnie porozmawiać
Jes: o czym?
H: o nas. Nie będę owijac w bawełnę powiem prosto z mostu. Zrywam z tobą
Jes: aha spoko to nawet dobrze bo tatuś załatwił mi randkę z Justinem Bieberem- wstala od stołu i wyszła tak poprostu. Nie no spoko dla mnie to i lepiej ze sie nie złości. Ale przyznajcie ze było to trochę dziwne a zreszta czego sie spodziewam po tapeciarze.

***Milly***
Lezalam na tej kanapie ciagle płacąc jak on mógł tak pomyśleć przeciesz ja go kocham. W jednej chwili zrozumiałam ze już nigdy nie będziemy razem. Ta myśl mnie dobija. Chciała bym zasnąć i nigdy sie nie obudzić moje zycie nie ma sensu. Dotego wszystkiego będę musiała go codziennie oglądać. Tak wiem moge nie byc ich menagerem ale nie zrobię tego reszcie. Kocham ich oni są moja rodzina a rodzinie sie pomaga więc postanowiłam wziasc sie w garść. Kiedy próbowałam podnieść sie z kanapy poczułam silny ból brzucha i opadlam zpowrotem na kanapę. Wtym momencie do salonu weszła Alex żucila wszystko i podbiegla do mnie.
A: nic ci nie jest
M: strasznie zabolal mnie brzuch ale już lepiej
A: moze zadzwonie po karetkę?
M: nie nietrzeźwy już dobrze
A:napewno?
M:tak. Co smacznego kupilyscie i gdzie Kate?
A: Kate poszła zaprosić chłopaków na kolacje. A kupiliśmy wszystko co potrzebne do zrobienia Twojej ukochanej lazani
M: swietnie
Próbowałam sie podnieść i zmow poczułam ból chwile potem zemdlalam.

***Alex***
Kiedy Mil zemdlala odrazu zadzwoniłam po karetkę i chłopaków którzy przysięgi po minucie
Z: co z nią?
A: nie wiem bolal ja brzuch a potem zemdlala więc zadzwoniłam po karetkę- bylam zdenerwowana więc wtulilam sie w mojego kochannego mulanta. Pogotowie przyjechało po dwudziestu minutach i zabrali Mil do szpitala.

***HAZZA****
Kiedy wracalem do domu zauważyłem karetkę odjezdzajaca spod domu Milly. Serce walilo mi jak nie wiem. Podbieglem do dziewczyn które stały pod domem.
H: Co sie stało?
Alex: Milly zemdlala i pogotowie zabrało ja do szpitala a zreszta ciebie to i tak nie obchodzi.
Na sama myśl ze moze jej sie coś stać chciało mi sie płakać to przeze mnie zdenerwowana sie nasz klutnia. Czym prędzej wpieglem do domu po kluczyki nawet na nikogo nie patrzyłem wsiadlem do auta i pojechałem do szpitala..,,
*****************
Przepraszam ze taki krótki ale nie miałam czai napisać dłuższego. Obiecuje ze miedzy świętami a nowym rokiem napisze mega długi rozdział
Rozdział miałam dodać wcześniej ale mi sie skasowal
Czekam na opinie.
7komentarzy= nowy rozdział
Pozdrawiam
Paula:*
Przepraszam za błędy!!!

niedziela, 2 grudnia 2012

ROZDZIAŁ 37 "maszynki do zarabiania kasy"

***Louis***
Z MSC od razu udalismy sie do domu Milly zadzwoniliśmy rownież po resztę dziewczyn. Opowiedzielismy im o naszych przypuszczeniach
(D-Danielle Li:Liam L:Lou k:Kate N:Niall M:Milly Z:Zayn J: ten z ktorego perspektywy pisze)
D:nie wierze przeciesz to nie możliwe jak można rozbijać związek tylko po to by zarobić
Li: kochanie on poprostu taki jest. Nie liczy sie z uczuciami innych.- tłumaczył przytulajac swoją dziewczynę która mocno sie tym przejęła
D: a jak by rozbił nasz związek to tez byś był spokojny?
Li: no nie-zmierzał sie
K: co macie zamiar teraz zrobic?
N: chcemy sie pozbyć Paula tak by zbyt wiele na tym nie stracić.
Z: znacie jakiegoś dobrego prawnika?
K: spytam ojca jego firma ma dobrych adwokatów
J: swietnie teraz pozostaje tylko kwestia nowego menagera. Nie znajdziemy nikogo w pare dni który by orientowal sie w naszych sprawach dotego żeby odpowiadał każdemu z nas.
P: jak to nie przeciesz macie świetna kadydatke- powiedziała patrząc sie na Milly
***Milly***
po słowach Perrie wszyscy spojzeli na mnie
J: ze niby ja?- spytalam zdziwiona
Li: miałas pomagać Paulowi w czasie trasy wiec sie we wszystkim orientujesz dotego wszyscy cie lubimy
Z: a nawet kochamy
J: to miłe ale nie jestem pewna czy to dobry pomysł po pierwsze nie zabardzo znam sie na tym
N: błagam cie praca Paula polegała na przyjmowaniu zaproszeń na wywiady ustalania terminów i pare innych prostych rzeczach
J: Ale jest jeszcze Harry on napewno nie będzie zachwycony jak zacznę z wami pracować
L:nie przejmuj sie tym debilem
J: Lou
L:no co taka prawda to debil
J: jest twoim przyjacielem nie możesz o nim tak mówić
L: po tym co ci zrobił ty jeszcze go bronisz- może i Lou ma racje zranil mnie ale ja bez winny tez nie byłam w końcu to ja wszystko zniszczylam
Li: to jak zgodzisz sie?- wszyscy włącznie z dziewczynami popatrzyli na mnie jak kot ze Shreka.
J: no dobra ale...- nie zdarzyłam nic powiedzieć bo dosłownie zaczęli skakać z radości i przytulac mnie
Po pary minutach wreszcie sie uspokoili
Z: ok to zostanie nam teraz tylko wyjaśnić wszystko z Paulem i zakończyć z nim współpracę.
N: nareszcie będziemy mogli wyjść normalnie na ulice nie uwarzajac na paparazzi robić co zywnie nam sie podoba
J: hola hola Horan nie rozpedzaj sie tak teraz to ja tutaj zadze- krzyknelam na niego żartobliwie
N: sorki- zrobił minę zbitego psiaka
***Kate***
-rozmowa telefoniczna-
t(tata) j(ja Kate)
J: hej tato
T: cześć corcia cos sie stało?
J: chciałam sie spytac czy nie masz jakiegoś dobrego prawnika?
T: co twoi mądrzy koledzy zrobili?
J: oni nic chodzi o to ze chcą zwolnić swojego menagera ale on sie jakoś tam w umowie zabezpieczyl i teraz oni potrzebują porady prawnej
T: Acha rozumiem wysle ci zaraz SMS z numerem i nazwiskiem najlepszego prawnika w Londynie
J: dzięki wielkie kocham cie
T: ja ciebie tez corciu przepraszam ale muszę kończyć bo zaraz mam ważne spotkanie pa
J:Pa
-koniec rozmowy telefonicznej-
Po chwili dostałam SMS od ojca
J: okey macie tu numer podobno najlepszy w mieście
N: dzięki jesteś wielka- przytulil mnie
***Liam***
Wzięliśmy numer od Kate i umówiliśmy sie na spotkanie. Poradził nam żebyśmy spróbowali skłonić Paula żeby sam odszedł. Nie będzie łatwo ale moze sie uda.
napisaliśmy do Paula za chcemy sie z nim jak najszybciej spotkać. Znalazł czas za trzy godziny to dobrze będziemy mieli czas by sie uspokoić i na spokojnie z nim porozmawiać a krócej mówiąc zwolnić go tak by nie wyjść na tym stratnie.
*** trzy godziny pózniej***
wraz z chłopakami wybraliśmy sie do biura Paula. Mieliśmy dokładnie przygotowane co mu powiemy. Weszliśmy do jego gabinetu.
P: co sprowadza do mnie moje ulubione gwiazdeczki?
Z: raczej maszynki do zarabiania kasy
P: oj nie narzekaj
Li: proszę przeczytaj i podpisz- wreczylem mu wymówienie. Wziął je i zaczął czytac
P: chyba sobie zartujecie-zaczął sie śmiać czym wkurzył nas
N: Nie
P: radzę wam sie zastanowić. Pamiętajcie ze w każdej chwili moge was zniszczyć
Lou: taa już sie boimy. Zamiast nam grozić zacznij pakować swoje rzeczy
P:tylko nie tym tonem. Pamiętajcie kto tu zadzi- wkurzył sie
LI: My tu żadzimy. Prawnie to my jestesmy twoim szefem więc możemy cie zwolnić. Masz trzy miesiące wymówienie ale od jutra idziesz na urlop aż do końca wymowienia.
P: jesteście smieszni nie podpisze tego. Nie możecie mnie zwolnić
Z: nie martw sie. Twoje zabezpieczenie w umowie ci nie pomoże. Nasz prawnik już pracuje nad nim. Więc albo grzecznie to podpiszesz albo widzimy sie w sadzie
P: hahaha a od kiedy wy tacy mądrzy
N: od zawsze. Myslales ze co zrobisz z nas maszynki do zarabiania kasy a my będziemy tańczyć jak nam zagrasz. Grubo sie pomyliles
Lou: a tak na marginesie to ty naslales Jessice na Harry'ego?
P: tak a on głupi wierzy w każde jej słowo. Dobrze wiedziałem ze wystarczy powiedzieć przy Milly ze Harry ma wybierać miedzy nią a zespołem. A on myśli ze ona go nie kocha. Idiota Nawet go teraz z wami nie ma pewnie siedzi gdzieś ze swoją nowa dziewczyna
Lou: robiłeś jego najlepszy związek i jeszcze sie z tego cieszysz?
P: a wiesz ile na tym zarobiłem? Zreszta ty miales byc kolejny. Nawet miałem już plan. Plotka o Larrym zniszczyła by ciebie i Eleanor
Lou: przegieles- Lou miał już go walnac ale Zayn z Niallem go powstrzymali.
LI:podpisujesz to czy nie?-podjąłem mu kartkę
P: nigdy- poparł ja
Z: okey to dozobaczenia w sadzie.
Po tych słowach wyszliśmy.
Lou: nie wiem jak wy ale mam przeczucie ze z nim nie będzie tak łatwo.
Z: będzie jak ma byc damy radę najważniejsze ze razem przez to przejdziemy.
LI: musimy o tym powiedzieć Hazzie
Lou: szkoda tylko ze ten idiota nie uwierzy
N: uwierzy uwierzy- wyjął telefon i pokazał nam nagranie rozmowy z Paulem.
Z: jesteś genialny KOCHAM CIE- zaczęliśmy cieszyć sie jak małe dzieci teraz już mieliśmy pewność ze Hazza uwierzy....
************************
PRZEPRASZAM ZE TAK DŁUGO NIC NIE DODAWALAM ALE NIE MAM POPROSTU CZASU.
W PRZYSZŁYM TYGODNIU ZNOWU PISZE PRUBNE TESTY. MUSZE SIE DOSTAĆ DO WYMARZONEGO LICEUM(jeśli sie tam dostanę brat funduje mi bilet na koncert 1D) ROZDZIAŁ ZA DŁUGI NIE JEST JUTRO POSTARAM DODAĆ SIE KOLEJNY. PISZE CORAZ GORZEJ WIĘC ZASTANAWIAM SIE NAD ZAWIESZENIEM BLOGA. PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY.
MACIE JUŻ JAKIEŚ PLANY NA ŚWIĘTA I SYLWESTRA?
SYLWESTRA SPĘDZAM Z PRZYJACIÓŁKAMI PRAWDOPODOBNIE ZROBIMY TWITCAMA WIĘC ZAPRASZAM DO OGLASANIA. ODRAZU MÓWIĘ ZA URAZ W PSYCHICE NIE ODPOWIADAMY :P
POZDRAWIAM
PAULA:*

CIESZYCIE SIE ZE DAN I LI SĄ ZNÓW RAZEM??? JA BARDZO KOCHAM TA PARE!!!!!

sobota, 24 listopada 2012

Libster Award

Hej
zostałam nominowana do nagrody "Libster Award", bardzo sie cieszę. I dziękuje za nią 

Oto krótki opis tej zabawy:
Nominacja ta jest otrzymana od innego blogera w ramach uznania za 'dobrze wykonaną robotę'. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który cię nominował.




A to  pytania:
1. Masz przyjaciółki, które również są Directionerkami?

Mam trzy wspaniałe przyjaciółki które są Directionerkami

2. Ulubiona piosenka z albumu 'Up All Night'?

Definitywnie More Than This

3.Ulubiona piosenka z albumu 'Take Me Home'?

Summer love/ Over again

4. Jaki był powód, aby zacząć pisać blooga?

Powód? Sama nie wiem. Czytałam dużo blogów i stwierdziłam czemu nie napisać swojego opowiadania

5. Co najbardziej lubisz w pisaniu opowiadań?

To ze pisząc go przez chwile wyobrażam sobie ze jestem ta osoba. Opisuje co czuje, co myśli. Teoretycznie każda postać w moim opowiadania jest wzorowana na moich znajomych

6. Kogo wolisz? Zayn czy Louis? Dlaczego??

Chyba Zayna taki niby Bad bay ale tak naprawdę wrażliwy chłopak. Liczący sie ze zdaniem innych. Kochający swoją dziewczynę.

7. Co myślisz o piosence 'Little Things'?

Piosenka jest genialna. Tekst dotyczy każdej dziewczyny, moim zdaniem pokazuje jak chłopak prawdziwie kocha dziewczynę. Wielki szacun dla Eda za napisanie jej 

8. Czekasz na przyjazd 1D do Polski?

Jasne już nie moge sie doczekać

9. Obserwujesz ich działania, wywiady i występy?

Staram sie byc nabierzaco ponieważ prowadzę o nich fanpage

10. Chciałabyś zamieszkać w Londynie i poznać ich osobiście?

Jasne zamieszkanie w Londynie to jedno z moich marzeń mam nadzieje ze kiedyś sie spełni. Chciała bym ich poznać osobiście ale szczerze wątpię żeby to sie zdarzyło

11. Gdybyś mogła sobie wybrać któregoś z członków 1D, który to by był??
Liam to mój ulubieniec.

Lista blogów nominowanych przeze mnie
1. http://fifi1d.blogspot.com/
2.  http://imaginezonedirection.blogspot.com/
3. http://directiooneer.blogspot.com/
4. http://one-direction-mydream.blogspot.com/
5.  http://fefa-opowiadaniaoonedirection.blogspot.com/
6. http://przypadkionedirection.blogspot.com/
7. http://oszalalamprzezonedirection.blogspot.com
8. http://one-direction-blog-mrs-styles.blogspot.com
9.http://braterstwo1d.blogspot.com/
10.http://steal-heart.blogspot.com
11. http://i-think-i-wanna-marry-u.blogspot.com


Oto moje pytania 

1. Od jak dawna jesteś Directionerka?
2. Lubisz pisać bloga? Dlaczego?
3. Za co kochasz 1D?
4. Ulubiona piosenka z TMH i z UAN
5. Którego z chłopaków lubisz najbardziej?
6. Jakie jest twoje największe marzenie?
7. Ile masz lat?
8.  Co sądzisz o heitowaniu dziewczyn 1D?
9. Prowadzisz fanpage o 1D?
10. Byłaś kiedyś w Londynie?
11. Czytasz mojego bloga?

*******
Następny rozdzial nie wiem kiedy dodam mam dużo nauki. Postaram sie coś napisać w przyszłym tygodniu
Pozdrawiam 
Paula:*

sobota, 10 listopada 2012

czwartek, 8 listopada 2012

ROZDZIAŁ 36"Co to jest miłóść?"

PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM 
WAŻNE!!!

***KATE***

Po paru minutowej jeździe samochodem dojechaliśmy do dość sporej działki na której stał drewniany dom. Dokoła niego rosły drzewa, krzewy i kwiaty. Jednym słowem było pięknie ale ja nadal nie rozumiem dlaczego on mnie tu przywiózł?
N: podoba ci się?
J: jest piękny ale czyj on jest?- chłopak podszedł do mnie i przytulił mnie od tyłu
N: Mój a raczej nasz jeśli zgodzisz się ze mną zamieszkać- no nie wierze jeszcze dziś rano myślałam że zerwiemy a tu proszę jaka miła niespodzianka.
N: wiec jak zgadzasz się?
J: ale jesteś pewien że chcesz tego?
N: oczywiście 
J: wiec nie pozostaje mi nic innego jak się zgodzić- chłopak przytulił mnie mocno i pocałował. Choć robił to nie raz to dla mnie każdy jego pocałunek jakby pierwszy. Każdy z kolejny jest coraz słodszy i ma w sobie coraz więcej uczucia.
N: choć pokaże ci NASZ dom- pociągnął mnie za rękę. Po wejściu do  środka szczeka mi niemalże opadła...






J: OMG jak tu piknie dziękuje- podeszłam do ukochanego i pocałowałam go najczulej jak potrafiłam...

***MILLY***
Nie tak sobie ten dzień wyobrażałam. Dziś miałam umówiona wizytę u ginekologa. Miałam pójść na nią z Harrym, Mieliśmy poznać płeć naszego skarba. Ale oczywiście wszystko musiało się spieprzyć. Z miłych planów zostało tylko to że dowiedziałam się że bede mieć córeczkę. Bardzo się z tego ciesze Harry penie by się ucieszył zawsze powtarzał że chciałby mieć córeczkę. Pewnie zastanawiacie się czemu mu o tym nie powiem. Chciałam naprawdę chciałam pójść i mu o tym powiedzieć ale kiedy zobaczyłam go przed domem całującego się z jakąś blądyną serce pękło mi na miliony kawałeczków. Nie chciałam na nich patrzeć więc z powrotem weszłam do swojego domu. Położyłam się na łóżku i próbowałam powstrzymać łzy. Po co komu w ogóle potrzebna ta miłość? Nawet jak wszystko jest cudownie to potem i tak się to rozpieprzy. Co to jest miłość? Dla poetów jest to temat do tworzenia dzieł dla zwykłych ludzi to uczucie miedzy jednym a drugim człowiekiem  a co według mnie znaczy miłość? jest to ból tak dobrze czytacie jest to ból który po pewnym czasie czuje każdy. Cierpienie po stracie tej osoby którą kochamy. Czasem mam ochotę po prostu pójść do niego mocno go przytulic móc znów zatopić się w jego słodkich usta poczuć się bezpiecznie. Niestety myśl że to się nigdy nie stanie  dobija mnie jeszcze bardziej. jeśli on się pozbierał po rozstaniu to może ja też powinnam?

***HARRY***

Jak się teraz czuje? Sam nie wiem gubię się we własnym życiu. Poznałem Jesice jest naprawdę wspaniała dziewczyną. Jest piękna utalentowana mądra. Podoba mi się choć daleko jej do Milly  STOP Milly już dla mnie nie istnieje. Musze przestać o niej myśleć. Jes bardzo mi pomaga. dzięki rozmowa z nią wracam pomału do życia ona jako jedyna  z moich przyjaciół nie broni Milly. Chłopaki twierdzą że powinienem otworzyć oczy i wreszcie zobaczyć dlaczego ona mnie zostawiła. Po co mam myśleć dlaczego przecież to jasne rzuciła mnie bo już jej się znudziłem. Bo przeczesz nie ma innej możliwości przez chwile myślałem ze to dlatego żebym nie odszedł z zespołu ale Jes mi to wybiła z głowy. Miała racje nikt przecież nie odchodzi dlatego by drugiemu nie zniszczyć kariery po za tym powiedziała mi że mnie nie kocha to dla mnie sprawa jasna "było miło ale się skończyło" tak to powiedzenie idealnie pasuje do tej sytuacji. Czy tęsknie za nią? jasne że tak. to z nią spędziłem najpiękniejsze chwile w moim życiu to w niej tak naprawdę pierwszy raz się zakochałem. życie bez niej już nie jest takie fajne. Choć tule teraz Jes wyobraźnia podsyła mi obraz mnie i Mil wtulonych i zakochanych w sobie...
Jes: Harry o czym tak myślisz?
J: a tak- no właśnie co mam powiedzieć "a wiesz myślę o mojej byłej" jasne że nie mogę tego powiedzieć przecież to Jes jest moja dziewczyną i to o niej powinnem cały czas myśleć.
Jes: Musze już iść umówiłam się z przyjaciółka na zakupy. Nie gniewasz się
J: jasne że nie- odprowadziłem ja pod drzwi i kiedy staliśmy na podwórku pocałowałem ją na pożegnanie i w tedy kontem oka za uwarzyłem dziewczynę stojącą nie daleko była bardzo podobna do Mil ale przecież to nie mogła być ona bo jest teraz w Polsce. weszłem z powrotem do domu. Usiadłem na kanapie i zacząłem zastanawiać się nad swoim pieprzonym życiem.
Lou: O Jes już poszła? o jaka szkoda
J: Loui proszę rozmawialiśmy o tym wiem że jej nie lubisz ale chociaż udawaj że tak nie jest
L: nie bede nic udawać czy ty nie widzisz że ta dziewczyna ma na ciebie zły wpływ. Od kąd się z nią spotykasz ciągle się z nami kłócisz
J: Nie kłócił bym się gdybyście ciągle mi nie powtarzali żebym walczył o Milly. Czy wy nie możecie zrozumieć że ona mnie nie kocha?
L: chcesz sobie wmówić że te wszystkie wspólne chwile to była gra. Harry pomyśl dlaczego tak na prawdę cię zostawił a potem idzi i o nia walcz jak Niall o ostatniego chipsa.
J: NIE BĘDĘ O NIKOGO WALCZYŁ MAM JES I ONA MI WYSTARCZY
L: zmieniłeś się Harry i to bardzo. Powiem jedno CHCE ŻEBY STARY HARRY WRÓCIŁ- krzyknął i wyszedł z domu. Nie no po prostu  świetnie. "chce żeby stary Harry wrócił" żeby to było takie proste. Muszę skleić złamane serce...

***LOUIS*** 
Nie mogę już z nim. Czy on jest tak głupi czy tylko udaje? Zamiast walczyć o Mil on woli zabawiać się z tą całą Jes. Jeszcze żeby ona była normalna to z trudnością ale mógł bym to zrozumie. Ona jest dziwna. Jedyna rzecz o czym można z nią pogadać to zakupy. Tak wiem to temat rozmów każdej dziewczyny zresztą El też lubi sobie o tym pogadać ale bezprzsady. Jes jest po prostu rozpieszczoną blądynka jej ojciec jest bogatym biznesmenem. Ona ma wszystko co chce.  Musze sprawić by Harry przejrzał na oczy. Tylko jak to zrobić? od Nialla dowiedziałem się że Mil wróciła bardzo się z tego cieszę. Podeszłem pod drzwi jej domu i zapukałem. Po chwili otworzyła mi cała zapłakana. Zakładam że widziała pana Harrolda z panna. Od razu ją przytuliłem.
J: już spokojnie tobie nie wolno się denerwować 
M: jak mam się nie denerwować ja go kocham a on co nową już se znalazł, szybko się pocieszył  
J: Mil wiem że to boli ale jemu przejdzie w końcu domyśli się czemu go zostawiłaś i zrozumie będzie walczył o ciebie
M: Kim ona jest?
J: jest córka jakiegoś biznesmena którego poznaliśmy na jakimś przyjęciu u Paula-  i wtedy mnie olśniło już wiem z kąd ona się tak nagle wzięła. Zaczęła się koło niego kręcić już przed rozstaniem. To wszystko przez Paula to on to wszystko zaplanował bo chce żeby Harry nie wrócił do Milly. Niech go tylko spotkam to nie ręcze za siebie. Milly pomału się uspokajała a ja wysłałam wiadomość do Zayna Nialla i Liama żebyśmy sie spotkali w MSC. Nie chce narazie mówić o tym Hazzie z resztą i tak by nie uwierzył. dla niego Jes to anioł (taa chyba taki z rogami). Wiedziałem że Paul jest do wszystkiego zdolny ale to to już przesada. Po godzinie wyruszyłem na spotkanie kiedy doszłem na miejsce chłopaki już byli
J: hej- powiedziałem z tonem po którym można poznać że jestem wkurzony
Z: hej a ty co znowu się pokłóciłeś z Lokiem?
J: też ale to nie ważne muszę wam o czymś powiedzieć
N: tylko nie mów ze El jest w ciąży bo jak narazie jedno dziecko w toważystwie starczy
J: co?? nie chodzi mi o Jes
N: to Jesica jest w ciąży?
L: Niall nikt nie jest w ciąży weź się lepiej za jedzenia a nie gadanie jakiś głupot
Z: to co z ta Jes
J: nie wydaje wam się że to dziwne że najpierw flirtuje z Harrym na przyjęciu, potem spokój dopóki Milly nie odchodzi od niego i potem dziwnym trafem zaczyna go pocieszać i staje się jego dziewczyną
Z: może trochę ale przecież znasz go. Wiesz ze on myśli że ona pomorze mu skleić serce.
L: jemu nie o to chodzi. Chodzi o to że to całe nagłe pojawienie się Jes to sprawka tego idioty Paula. Pamiętacie jak chciał żeby któryś z nas ją poderwał bo jej ojciec jest kimś ważnym i mógł by załatwić nam niezły kontrakt z wytwórnią. Żaden z nas nie chciał się zgodzić bo mamy dziewczyny. Kurwa do tego ta suka powiedziała że najbardziej podoba jej się Hazza. To całe ultimatum postawione Harryemu to tylko gra Paula, wiedział że Milly nie pozwoli mu odejść z zespołu. I kiedy ona z nim zerwała on podrzucił mu Jesice na pocieszenie.
Z: teraz ona szczęśliwa bo ma Hazze a Paul ma kontrakt. 
N: ożesz wiedziałem że on jest podły ale żeby aż tak
J: chłopaki musimy coś z tym zrobić
N: tylko co? 
L: po pierwsze pozbędziemy się Paula
N: nie możemy on pozwie nas do sądu za zerwanie umowy
Z: kurde jesteśmy najsławniejszym boysbandem to chyba stać jest nas na dobrego prawnika.
J: racje. To Paula mamy z głowy. co dalej?? o juz wiem musimy o tym wszystkim powiedzieć dziewczyną a w szczególności Milly
Z: to czeka nas lot do Polski?
N: po co do Polski przecież Mil już wróciła
Z: serio ale fajnie nawet nie wiedziałem no nic ale to i lepiej bo będziemy mogli szybciej z nią pogadać. A co z Harrym?
L: jemu na razie nie trzeba nic mówić przecież on i tak nie uwierzy nam.
N: racja jeszcze trzeba znaleźć nowego managera bo za 2 tygodnie trasa nie możemy zawieść fanów
L: już ja coś wymyśle a teraz musimy pogadać z Mil...
*************************************************************************************************************
tak jak obiecałam 10 komentarzy nowy rozdział mam do was parę spraw i chciałabym żebyście to przeczytali
1. chce was uprzedzić że nie wiem kiedy dodam następny poniewarz w przyszłym tygodniu mam egzaminy próbne wiec muszę się pouczyć
2. czekam na wasze opinie apropo rozdziału. proszę piszcie szczerze co o nim sądzicie.
3 zapraszam do czytania bloga pewnej dziewczyny opowiadanie jest genialna a mało osób to czyta i komentuje   http://1d-is-my-love.blogspot.com/ bardzo was o to proszę
4. ogladały byście mojego twitcama
5. czekam na wasze pytania pod TYM adresem lub ma maila milly.style@onet.pl 
czekam na komentarze
pozdrawiam
Paula :* 

sobota, 3 listopada 2012

ROZDZIAŁ 35"powiedz mi szczerze masz inna?"

                                                   
CZYTASZ KOMENTUJ!!!

***KATE***   
                                                                   
I znowu to samo, nie przyszedł wysłał tylko krótkiego smsa że go nie będzie i ze przeprasza. Ciekawe co znów mu wypadło. Milly położyła się po podroży. Ciesze się że wróciła. Do domu wróciła Susi. Jak zwykle prawie się pokłóciłyśmy. nie mamy ze soba za dobrych relacji. Po tym jak zaczęła spotykać się z Davidem strasznie się zmieniła. Nie jest już tą samą miłą wariatką z która zawsze można było pogadać teraz jest chamska imprezowiczką która twierdzi że wszystko wie najlepiej. Pod wieczór dostałam kolejnego smsa od Nialla " za godzinę bede u ciebie musimy poważnie porozmawiać" co on nie powie serio? Sama nie wiem co mam o nas myśleć. On ciągle nie ma dla mnie czasu prawie się nie widujemy. Po południa spędza sama nie wiem gdzie i z kim. Bo na pewno nie z chłopakami bo oni są zawsze u siebie. Boje się że on znalazł sobie nowa dziewczynę że mnie zostawi...
*2 godziny później*
Nie no teraz to juz na maxa przesadził najpierw sam pisze ze przyjdzie a teraz go nie ma nawet nie napisał głupiego sms. Coraz bardziej zastanawiam się czy to ma sens. Kocham go no ale to nie zmienia faktu że przesadza.
***NIALL****
Tak wiem znowu nawaliłem ale po prostu miałem tyle na głowie że nie za uwarzyłem że jest już tak późno. Przygotowywuje niespodzianke dla mojej Mufinki znaczy się Kate nikt o tym nie wie nie powiedziałem nawet chłopaką bo by się jej wygadali. Z samego rana czyli gdzieś koło 11 bo wcześniej nie chciałem jej budzić poszedłem do niej. Stojąc przy drzwiach zauważyłem że na podjazd wjeżdża samochód Milly. Zdziwienie powiększyło się gdy z niego wyszła z niego dobrze mi znana brunetka z lekko zaokrąglonym brzuszkiem. Od razu do niej podbiegłem i przytuliłem
J: o Boże Milly jak ja się za toba stęskniłem
M: hej za za tobą też
J:kiedy wróciłaś?
M: wczoraj. Może wejdziemy do środka?
J: jasne daj te zakupy
M: naprawdę nie trzeba to tylko parę rzeczy
J: tobie nie wolno dźwigać
Weszliśmy do domu. Rozejżałem się dokoła poszukując wzrokiem Kate
M: nie ma jej pojechała na uczelnię- no tak ja mądry przeczesz jest piątek zawsze ma rano zajęcia. (muszę kupić sobie coś na sklerozę jak nie zapomnę xd)
M: napijesz się herbaty?
J: chętnie
dziewczyna poszła do kuchni po chwili wróciła z dwoma kupkami i tależem ze sterta kanapek
M: proszę- podała mi tależ i kubek
J: dziękuje
M: no opowiadaj co u ciebie?
J: dobrze dużo pracy wiesz nagrania w studiu teledysk sesje zdjęciowe tyle tego że czasem mam juz dość
M: a co z Paulem pogodziliście się??
J: z nim to my rozmawiamy tylko jak musimy. Powiedział bym że nasze relacje się pogorszyły odkąd rozstaliście się z Harrym przez niego
M: nie przez niego tylko przeze mnie
J: Milly mnie nie musisz okłamywać. Z chłopakami wiemy  że okłamałaś Hazze. wiemy  że zrobiłaś to dla tego żeby nie odszedł z zespołu
M: no tak przed wami to nic się nie ukryje- próbowała się uśmiechnąć ale nie za bardzo jej to wyszło. Szkoda mi jej. Przecież to nie jej wina że jej związek z Hazza nie podoba się Paulowi. Ona jest dla mnie jak siostra i muszę jej jakoś pomóc
J:wracając do Paula to chcemy go zwolnić ale niestety tak się prawnie zabezpieczył że jest nie tykalny
M: a prawnik co wam poradził?
J: żeby sobie odpuścić
M: a tak bardziej dokładnie
J: że to nie ma sensu bo mamy zerowe szanse by wygrać proces
M: to w takim razie nie macie innego wyjścia musicie ciągnąć  dalsza współpraca z Paulem
J: nie wiem jak to wytrzymamy
M: dacie rade
Przez chwile panowała cisza wiec zająłem się pysznymi kanapkami
M: a co u Harry'ego?- spytała nie śmiało. wiedziałem że w końcu o niego spyta
J: Po powrocie z Polski był załamany a teraz powrócił stary Hazza. Stał się taki jak był przed zwiażkiem z toba. Zaczął imprezować pić podrywać kazdą laskę- wiem że tym co mówiłem sprawiałem jej przykrość ale ja wyznaje Zasadę " lepsza najgorsza prawda niz najlepsze kłamstwo"
J: wyjaśnij mi dlaczego z nim nie porozmawiasz i nie powiesz ze wtedy kłamałaś?
M: Niall wiem że powinnam to zrobić ale powiedzenie mu ze go nie kocham to był jedyny sposób żeby ode mnie odszedł. Nie chce rujnować mu życia chce by spełniał marzenia by odnosił sukces z wami w zespole
J: a nie pomyślałaś ze przez te słowa go zraniłaś ze świat mu się zawalił. Jego największym marzeniem było bycie z toba do końca życia marzył by mieć z tobą dzieci, kariera się dla niego nie liczyła. wszystko się układało oświadczył ci się dowiedział się o dziecku. Był szczęśliwy. Aż tu nagle wszystko się kończy
M: uwierz mi gdybym mogła cofnąć czas nie zrobiła bym tego. Nie uciekła bym od problemów. ale teraz nie mogę tego odkręcić
N: możesz
J: nie Niall nie mogę
Pogadaliśmy jeszcze z godzinkę i przyszła Kate. Mil poszła na górę a my mogliśmy spokojnie porozmawiać
K: Niall nie wydaje ci się ze ostatnio coraz bardziej oddalamy się od siebie. Spędzamy że sobą coraz mniej czasu. Kiedy ostatnio spędziliśmy ze soba parę godzin. Ja rozumiem że masz dużo pracy nowy album i tak dale ale jakoś reszta znajduje trochę czasu dla swoich dziewczyn. a ty znikasz nawet nie wiem gdzie. powiedz mi szczerze masz inna?- mówiła ze łzami w oczach.Wziąłem jej twarz w dłonie i spojżałem w oczy
J: Kate czy ty wogóle się słyszysz. Jak wogóle możesz myśleć że mam inna. Posłuchaj KOCHAM CIĘ i nie potrzebuje nikogo innego ty dajesz mi to czego potrzebuje jesteś całym moim światem. Wiem że ostatnio mam mało czasu dla ciebie a to przez to że mam pewną sprawę do załatwienia. przepraszam- powiedziałem po czym ja pocałowałem
K:przepraszam
J:niby za co?
K: że pomyślałam że mnie zdradzasz
J: nic się nie stało rozumiem ja na twoim miejscu tez bym tak pomyślał. Ale to juz nie ważne zbieraj się jedziemy
K: gdzie?
J: nie powiem bo to niespodzianka. Przyszykuj się a ja tylko skocze po kluczyki od auta do domu. widzimy się za pięć minut- pocałowałem ja jeszcze raz i poszedłem do domu. To będzie najodpowiedniejszyh moment by pokazać jej niespodziankę.
___________________________________________________________________________________
hej
macie tu kolejny nudny słaby rozdział bardzo was przepraszam ze ostatnio rozdziały sa złe ale  nie mam nastroju na pisanie.
dziękuje za 8000 wejść serio wow nie pomyslalam że aż tyle ich będzie wielkie dzięki
czekam na komentarze
10komentarzy=nowy rozdział
pozdrawiam
Paula:*

JAK WAM SIĘ PODOBA???? JA RYCZĘ NAJLEPSZA SOLÓWKA OCZYWIŚCIE LIAMA <3<3<3